To ten niezwykły dzień przed Świętami, w który z bólem musimy oderwać się od naszych ukochanych biurek i jesteśmy zmuszeni do spróbowania miło porozmawiać o czymś neutralnym, przyjemnym. Niby proste? W korporacji nie do końca ;)
Trochę o komunikacji w korpo, by rozjaśnić Wam w czym tkwi problem...
Komunikacja, w zależności od zajmowanego przez nas stanowiska czy stanowiska zajmowanego przez naszego rozmówcę, w zależności od poziomu wtajemniczenia w korpogadki może wyglądać w przeróżny sposób. Często przybiera wymiar:
- coachingu
- rozmowy z użyciem technik manipulacji (w większości nieudolne próby)
- zastraszanie
- przymilanie
- e-mail komunikacja
- komunikatorowa komunikacja
- inne
Generalnie rozmawiamy albo o pracy, albo o pracy znajomych, albo pracy po pracy, albo... szczycimy się swoimi modnymi zajęciami. Co ostatnio jest w modzie? Np. bieganie, cross-fit i inne wykańczające zajęcia na siłowni. nowy Iphone lub co najmniej Note 4. Ogólne przechwałki z różnych obszarów - osiągnięć kulinarnych, znajomości, brylowania w towarzystwie, znajomości trudnych słów na temat coachingu, NLP i innych. A jeśli już nie mam czym chwalić siebie, chwalimy najbliższą nam istotę - partnera, dziecko, psa...
Czy w korporacji można przestać być czujnym i mówić o czymś zwykłym? Chyba nie... Zwykłe wydarzenia na poziomie polityki, sportu czy bieżących wydarzeń ze świata zdają się być passe...
Czy Wigilia korporacyjna jest inna? Nie ;) Ta sama sztuczność co na co dzień, ze zwiększoną ilością sztucznych uśmiechów. Szkoda, ale można się przyzwyczaić. Co innego już po jakimś czasie, szczególnie gdy na Wigilii jest alkohol. Wigilia wtedy najczęściej przeradza się w czystą korporacyjną imprezę, ale o tym kiedy indziej ;)
Jak się ubrać na Wigilię w korporacji? Elegancko, ale nie zbyt formalnie, bo przecież ma być bardziej luźno - mamy czuć się swobodnie. Jeśli na tego typu spotkaniu nie obowiązuje określony dress code - w koszuli i marynarce będziecie czuć się dobrze i nikt Wam niczego nie zarzuci.
Ja zazwyczaj dobrze wspominam swoje korpo-Wigilię, głównie z uwagi na alkohol, który rozwiązuje języki i zwalnia hamulce ;)
A jak u Was wyglądają korporacyjne Wigilie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz